<strong>W następstwie potężnego ataku zimy, który od kilku dni szaleje nad Bornholmem, władze wprowadziły stan wyjątkowy i zaapelowały o pomoc.</strong>
W następstwie potężnego ataku zimy, który od kilku dni szaleje nad Bornholmem, władze wprowadziły stan wyjątkowy i zaapelowały o pomoc.

„Potrzebujemy wszystkiego. Ciężkiego sprzętu do odśnieżania, koparek, ciężarówek, na tę chwilę potrzeba nam co najmniej 50 maszyn”
Do dramatycznej sytuacji doszło na duńskiej wyspie Bornholm. Śnieżyca, która od tygodnia szaleje nad wyspą spowodowała całkowity paraliż wyspy. Drogi są kompletnie nieprzejezdne, gdzieniegdzie utworzyły się nawet sześciometrowej głębokości zaspy. Odciętym od świata mieszkańcom zaczęło brakować podstawowych artykułów niezbędnych do życia, w tym jedzenia, lekarstw i paszy dla zwierząt hodowlanych. Niektórzy ludzie od siedmiu dni nie mogą opuścić własnych domów bo zostały one prawie całkowicie przysypane śniegiem. Sytuacja, która zdecydowanie przerosła miejscowe władze, zmusiła je do wspólnego z policją rozpaczliwego wezwania duńskich władz na pomoc w ratowaniu uwięzionych w domach mieszkańców. Postawiona w stan najwyższej gotowości miejscowa policja określa sytuacje jako „katastrofalną”. Według służb meteorologicznych, jeszcze nigdy w historii Danii nie spadło tyle śniegu na raz, a średnia jego głębokość na wyspie wynosi 1,5 metra.

Do wyspy zaczęły już docierać pierwsze transporty z ciężkim sprzętem – pierwsze maszyny już pracują, w drodze są kolejne promy z koparkami i ciężarówkami. Władze wyspy szacują, że żeby szybko dotrzeć do najbardziej potrzebujących pomocy osób, potrzeba go jednak dużo więcej. Apelują też o przyjazd ochotników do pomocy w odśnieżaniu.

Źródła

  • Sylwia Skorstad – Władze ogłosiły stan wyjątkowy, Bornholm prosi o pomoc – – 27 grudnia 2010
  • Sylwia Skorstad – Dramatyczna sytuacja na Bornholmie – pomoc nadchodzi – – 28 grudnia 2010

Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5