<strong>Akcja pomocy po gradobiciu w Bisztynku przebiega sprawnie. Szacowane są szkody, trwają prace zabezpieczające uszkodzone domy. Przygotowywana jest pomoc dla mieszkańców – pierwsze wypłaty nastąpią prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia.</strong>
Akcja pomocy po gradobiciu w Bisztynku przebiega sprawnie. Szacowane są szkody, trwają prace zabezpieczające uszkodzone domy. Przygotowywana jest pomoc dla mieszkańców – pierwsze wypłaty nastąpią prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia.

Burza nad Bisztynkiem rozpoczęła się 4 lipca około godziny 17.00. – Kule gradu miały średnicę nawet 8 centymetrów. Największe zniszczenia są w mieście. Na szczęście nie trzeba było ewakuować żadnej rodziny – mówił w nocy burmistrz Bisztynka Jan Wójcik. Z informacji Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olsztynie wynika, że uszkodzonych zostało około tysiąca budynków i kilkaset samochodów. Zawaliła się część dachu nad halą widowiskową ośrodka kultury. Woda zalała bibliotekę. Z kościoła parafialnego zostało zerwanych kilkaset dachówek.

Sztab kryzysowy pod kierownictwem wojewody warmińsko-mazurskiego Mariana Podziewskiego zebrał się w Urzędzie Miasta w Bisztynku w nocy z 4 na 5 lipca. Już wtedy oceniano straty wyrządzone przez gradobicie i ustalono, jak pomagać poszkodowanym. Wojewoda przerwał urlop. Jest w kontakcie z ministrem Włodzimierzem Karpińskim odpowiedzialny w MAC za nadzór nad administracją. Choć do czasu przyjęcia przez Sejm nowelizacji ustawy o działach administracji rządowej wytyczne udzielania pomocy nadal określa MSW, minister Michał Boni jest w stałym kontakcie z ministrem Jackiem Cichockim.

– Najważniejsze jest jak najszybsze zabezpieczenie uszkodzonych domów i to zabezpieczanie trwa nieprzerwanie. Serdecznie dziękuję szczególnie strażakom, którzy bardzo szybko podjęli profesjonalne działania. Poszkodowani mieszkańcy otrzymają jak najszybszą pomoc w szerokim zakresie i w jak najkrótszym czasie – powiedział po nocnym posiedzeniu wojewoda. Do Bisztynka przywieziono do rana 500 plandek do zabezpieczenia dachów.

Przy usuwaniu szkód pracowało w nocy ponad 200 strażaków z OSP gminy Bisztynek i z PSP Bartoszyce. Będą oni pracować nieustannie aż do czasu usunięcia szkód. Pomagają im skazani osadzeni w Barczewie. Szacowanie strat oraz ocena stanu technicznego budynków powinny zostać zakończone do wieczora 5 lipca.

Pomoc i naprawianie szkód

– Poszkodowane rodziny – po oszacowaniu strat w gospodarstwach domowych – będą mogły otrzymać bieżącą pomoc finansową w wysokości do 6 tys. zł. Pierwsze wypłaty nastąpią prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia – poiedział wojewoda Podziewski podczas porannej konferencji prasowej. – Apeluję jednocześnie do wszystkich, którzy mogą udzielić pomocy w zakresie materiałów budowlanych – chodzi szczególnie o dachówki. Już zgłosiło się dwóch przedsiębiorców, którzy chcą bezpłatnie przekazać dachówki – serdecznie im dziękuję.

Od godz. 4:00 rano stan techniczny budynków oceniają pracownicy Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, a przed południem do pomocy włączyło się dziewięcioro pracowników Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego z Olsztyna i Elbląga.

Szacowaniem strat w uprawach rolnych już dziś zajęli się: Komisja Wojewódzka i komisje powiatowe (w powiatach: braniewskim, bartoszyckim, lidzbarskim, kętrzyńskim, węgorzewskim), które powołał wojewoda.

Burmistrz Jan Wójcik odwołał sobotnie obchody Dni Bisztynka.

Źródła

  • Artykuł wykorzystuje materiał pochodzący z artykułu Gradobicie w Bisztynku: jak pomagamy

Autorzy, Źródło: Wikinews na licencji CC-BY 2.5